Etap 24 Smołdzino - Ustka

Smołdzino (0,0 km) – Gardna Wielka (3,4 km) – Wysoka (4,7 km) – Retowo (6,6 km) – Łódki (7,7 km) – Rowy (14,2 km) – Dębina (17,3 km) – Poddąbie (20,7 km) – Orzechowo (26,5 km) – Ustka (33,2 km) 
 
PAŃSTWO: Polska              
POWIAT: słupski                  
WOJEWÓDZTWO: pomorskie  
DIECEZJA: pelplińska, koszalińsko-kołobrzeska
 
Jak liczne są dzieła Twoje, Panie! Ty wszystko mądrze 
uczyniłeś: ziemia jest pełna Twych stworzeń.
Oto morze wielkie, długie i szerokie, a w nim jest bez liku 
żyjątek i zwierząt wielkich i małych. Tamtędy 
wędrują okręty, i Lewiatan, którego stworzyłeś na to,
aby w nim igrał. (Ps 104,24-26)
 
Pomorska Droga Świętego Jakuba przemierza historyczną krainę Słowińców. Tradycje pielgrzymowania na tych terenach sięgają dawnych czasów średniowiecza, bowiem już w XIV w. na świętej górze – Rowokole znajdowało się miejsce kultu maryjnego, jedno z trzech najważniejszych sanktuariów ówczesnego Pomorza.
 
TRASA
 
Spod kościoła Świętej Trójcy w Smołdzinie (0,0 km) kierujemy się na drogę powiatową nr 1123G i wzdłuż krawędzi Rowokołu wychodzimy ze wsi. Z lewej strony cały czas towarzyszy nam zwarty kompleks leśny porastający wzgórze. Zaraz za nim rozpoczynają się zabudowania wsi Gardny Wielkiej (3,4 km). Wychodzimy z Gardny i kierujemy się w stronę wsi Wysokiej (4,7 km). Tutaj schodzimy z drogi powiatowej, skręcamy w prawo i zmierzamy drogą z betonowych płyt w stronę jeziora i niewielkiego Retowa (6,6 km), wysoko położonego ponad wodami zbiornika. Nieco ponad kilometr dalej, we wsi Łódki (7,7 km) skręcamy zgodnie z drogowskazem „Rowy 8 km”. Po minięciu mostków na niewielkich kanałach (Brodnej i Grabownicy), zgodnie z oznakowaniem żółtego szlaku turystycznego, idziemy wzdłuż granic Słowińskiego Parku Narodowego. Za kolejną przepompownią drogą przez niewielki las dochodzimy do Rowów (14,2 km). Do centrum kierujemy się ulicami Polną, Kapitańską i Kościelną. Z ul. Kościelnej wchodzimy w ul. Wczasową i na czerwony szlak PTTK. Na końcu ulicy (15,4 km) szlak skręca w prawo, a my wędrujemy dalej prosto przez las wzdłuż linii średniego napięcia. Po wyjściu z lasu mijamy zabudowania wsi Dębina (17,3 km) i przed znakiem zakazu wjazdu w ciągu ul. Willowej skręcamy w lewo. Przemierzamy teraz silnie pofalowany teren wydmowy porośnięty zwartym lasem bukowo-sosnowym i dochodzimy do osady Poddąbie (20,7 km). Położona kilkaset metrów od brzegu Bałtyku wieś jest typową turystyczną osadą, a największym jej atutem jest malownicza okolica z wysokim na ok. 10 m. klifowym brzegiem morskim. Przechodzimy Promenadą Słońca przez Poddąbie i za wsią lasem dochodzimy do brzegu Morza Bałtyckiego (22,2 km).
Wędrujemy dalej wijącą się ścieżką (razem z czerwonym szlakiem PTTK), równolegle do linii brzegowej przez około 4 km. Niezwykle silnie ukształtowane wydmy mogą miejscami być niezwykle strome, a szlak wiedzie często ostrymi zejściami do leżących za pasem wydm równin nadmorskich. Wchodzimy do Orzechowa (26,5 km), niewielkiej osady składającej się z kilku ośrodków wczasowych i kontynuując marsz Pomorską Drogą Świętego Jakuba i czerwonym szlakiem, docieramy do zabudowań ul. Wczasowej w Ustce (30,3 km). Do centrum idziemy ulicami Wczasową, Kopernika, 9 Marca i Kościelną i ostatecznie stajemy przy neogotyckim kościele parafialnym pw. Najświętszego Zbawiciela (33,2 km).
 
PRZYSTANKI NA TRASIE
 
Gardna Wielka
Mało kto zdaje sobie sprawę, że Gardna Wielka w XVII w. otrzymała prawa miejskie. Niestety bardzo szybko je utraciła i dziś jest jedynie dużą wsią letniskową nad jeziorem Gardno. Dużo wcześniej, bo już w XIII w., był to znaczący gród kasztelański, a pierwsze wzmianki o nim pochodzą z początku tegoż stulecia. Zabytkowy kościół pw. Nawiedzenia NMP został wzniesiony już w 1282 r., ale wielokrotnie był przebudowywany i rozbudowywany. Obecny wygląd zawdzięcza XIX-wiecznej rozbudowie, podczas której nadano mu cechy neogotyckie. Ciekawe, że do 1845 r. odbywały się tutaj msze w języku kaszubskim.
 
Rowy
Legenda mówi, że miejscowość założyli uciekinierzy z Wolina po napaści duńskich wikingów. Prawdą jest z pewnością fakt, że osadnictwo w okolicy pojawiło się już w VII lub VIII w. Informacje o prężnie działającej wiosce rybackiej pochodzą jednak z czasów późniejszych – XVIII i XIX w. Wybrzeże Bałtyku cieszyło się tu złą sławą, a zapisy kroniki rowieńskiego kościoła wskazują, że w okresie 1796 -1936 rozbiło się tu aż 25 żaglowców i statków. Na Górze Cmentarnej (położonej nieco powyżej kościoła) chowanowszystkich rozbitków, wśród których notuje się m.in. Szwedów, Holendrów, Francuzów, a nawet Arabów! Obecnie Rowy są znaną miejscowością kąpieliskową i turystyczną ze wspaniałą plażą o długości ponad 600 m.
 
Kościół pw. śś. Piotra i Pawła jest neoromańską świątynią salową, zbudowaną z kamienia polnego w pierwszej połowie XIX w. Ciekawe, że materiał budowlany niemal w całości został pozyskany z WyspyKamiennej na jeziorze Gardno. Wewnątrz z płaskiego, belkowanego stropu zwisa model trójmasztowego żaglowca.
 
Układy z diabłem
Tradycja przekazuje kilka legend związanych z kościołem w Rowach. Bohaterem jednej z nich jest pastor, mieszkający w Gardnie Wielkiej. Zawarł on pakt  z diabłem. Obiecał mu oddać swoją duszę w zamian za wybudowanie mostu przez jezioro, który miał mu skrócić drogę na poranne nabożeństwo w tutejszym kościele. Warunkiem jednak było, iż wykona pracę w jedną noc, do pierwszego piania koguta. Poniewczasie pastor pożałował pochopnej decyzji i podzielił się swoimi wątpliwościami z żoną. Mądra niewiasta znalazła sposób na przechytrzenie czarta i w nocnych ciemnościach obudziła śpiącego w kurniku koguta, którego donośne pianie słychać było 
w całej okolicy. Diabeł, lecący wówczas nad jeziorem z naręczem kamieni, cisnął ze złością swój ładunek do wody. Kamieni było tak dużo, że powstała z nich Kamienna Wyspa.
 
 
 
 
              
   

 

Uwagi oraz sugestie

DO GÓRY